Recenzja delikatnie gorzkiej czekolady Wawel z gruszką i migdałem:
Moja relacja z czekoladami Wawel jest napięta (ale nie z białymi Michałkami) 🙂 Kiedy wpadła mi w ręce propozycja „lekko gorzka” z owocową nutą i migdałami miałam nadzieję na jakieś miłe zaskoczenie. Klasyczny, płaski kartonik skrywał równie płaską, ładną tabliczkę czekolady o głębokim kolorze. Co było dalej?
Skład czekolady delikatnie gorzkiej Wawel z dodatkiem gruszek i migdałów:
cukier, miazga kakaowa*, tłuszcz kakaowy*, tłuszcz roślinny (shea), cząstki gruszkowe 3,5% [koncentrat soku gruszowego 45,8%, cukier, dekstroza, koncentrat soku cytrynowego, substancja żelująca: pektyna, aromat naturalny], cząstki migdałów 3,5%, emulgator: lecytyny
*Certyfikowane Rain Forrest Alliance
Nie wiem czemu Wawel uparł się na tłuszcz Shea w swoich czekoladach. Nie wszystkich oczywiście, ale jednak.
Smak i zapach:
Zaraz po rozpakowaniu czekolady ze sreberka unosi się bardzo przyjemny aromat przeplatającego się kakao z migdałem, gruszka wyczuwalna jest momentami w tle. Czekolada ma głęboki kolor, a podczas łamania słychać delikatny trzask. Na podniebieniu rozpuszcza się umiarkowanie szybko. Nie jest gładka ani aksamitna, a lekko szorstka i proszkowa, co w jej przypadku nie jest dużą wadą. Kakao jest wyczuwalne, choć nie jest to gorzka czekolada i delikatnie gorzka też nie. To czekolada bardzo łagodna, nawet bardziej niż inne czekolady deserowe i goryczki nie czuć prawie wcale. Jest też dość mocno słodka. Jeśli chodzi o dodatki, gdzieniegdzie czuć kawałki migdałów i gruszowy posmak. Nie są intensywne, nie dominują czekolady, ale też niespecjalnie dodają jej charakteru. Czasem się trafią i szkoda, że nie ma ich nieco więcej.
Podsumowanie:
Czekolada jest w sumie nijaka. Niby czuć kakao, niby czuć dodatki, ale ogólnie nie czuć wiele, a to wszystko okraszone zostało sporą ilością cukru i to jego czuć najbardziej. Na tle innych propozycji z Wawelu nie wypada ona jednak najgorzej, ale na tle innych czekolad to słaby średniak. Mimo wszystko daję 5 punktów. Można jej spróbować, może akurat Wam przypadnie do gustu. Ostatecznie w smaku nie jest najgorsza i jestem pewna, że można ją polubić.
5/10
Próbowałaś/eś już tej czekolady? Daj znać w komentarzu!