Recenzja czekolady Tony's Chocolonely z kawałkami ciasteczek i czekolady
Produkt: Tony’s Chocolonely Vollmilch – Chocolate chip cookies (mleczna z ciasteczkami i kawałkami czekolady) ; Firma holenderska, czekolada produkowana w Begii.
Zawartość kakao: min. 32%
Cena: 18,99 zł (promocja w Rossmann)
Waga: 180 g
Gdzie kupić: Rossmann, sklepy internetowe, Allegro
Data testowania: 08.2025
Mleczna czekolada Tony’s podbiła moje serce. O czekoladzie i o samej marce przeczytacie w TYM WPISIE. Po tej czekoladowej euforii miałam spore oczekiwania do wersji z ciasteczkami. Bardzo lubię takie połączenia. Niestety, czegoś zabrakło, ale o tym w dalszej części wpisu.

Skład mlecznej czekolady Tony's Chocolonely z kawałami ciasteczek:
cukier, mleko pełne w proszku, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, 8% kawałków ciastek (mąka pszenna, masło (mleko), cukier, sól), 6% kawałków czekolady (miazga kakaowa, cukier, tuszcz kakaowy, kakao niskotłuszczowe w proszku, emulgator (lecytyny (z soi))), emulgator (lecytyny (z soi))

Smak i zapach:
Delikatny aromat kakao i mleczny zapach. Czekolada jest zdecydowanie słodsza od mlecznej wersji, kolor ma również jaśniejszy. W środku powinny być ciasteczka i kawałki czekolady. Czuć kruchość, ale za nic nie powiedziałabym, że to ciastka. Moim zdaniem zepsuły one smak całej czekolady. Ciastka są za drobne, za słodkie i jest ich za mało. Większe, chrupkie kawałki bardziej wytrawnych ciastek sprawdziłyby się lepiej. O kawałkach czekolady nie wspomnę, bo jest ich jak na lekarstwo, a fajnie jakby gdzieniegdzie wyróżniały się kawałki z wyższą zawartością kakao. Ogólnie w czekoladzie z kawałkami ciastek zabrakło ciastek.
Do czego wykorzystać?
Nie powiem, do kawy można pochrupać jeśli macie ochotę na coś słodkiego. To nie jest zła czekolada. Jeśli nie zjecie całej, to wykorzystajcie ją do ciastek lub do ciasteczkowego spodu sernika. Nie testowałam jej na ciastku, ale zakładam, że dobrze będzie trzymać kształt jak jej mleczna siostra. Można ją dodać też w kawałkach do brownie lub do ciasteczkowej krajanki.
Podsumowanie:
Dla mnie ta czekolada ma niewykorzystany potencjał. Więcej mniej słodkich ciastek i więcej kawałków gorzkiej czekolady, a byłaby naprawdę ok. Jeśli lubicie słodkie czekolady mleczne np. Milka z różnymi dodatkami, to powinna Wam przypaść do gustu. Warto spróbować, bo jak wspominałam wcześniej – nie jest to zła czekolada. Zdecydowanie mleczna bez dodatków (w porównaniu z ciasteczkową) wygrywa.
6,5/10

Próbowałaś/eś już tej czekolady? Daj znać w komentarzu!
