Recenzja gorzkiej czekolady Heidi 50% kakao:
Produkt: Heidi Gorzka czekolada 50% kakao
Producent: HEIDI Chocolat S.A., Rumunia
Zawartość kakao: min. 50%
Cena: 7,49 zł
Waga: 80 g
Gdzie kupić: różnie, znajdziecie ją w sklepach: Kaufland, Auchan, Leclerc, jest dostępna przez internet, także na Allegro
Data testowania: 04.2026
Zamknięta w płaskim kartonowym opakowaniu tabliczka czekolady Heidi wyprodukowana została w Rumunii. Więcej o tej marce możecie przeczytać we wpisie o czekoladzie mlecznej z orzechami, która nie powaliła mnie smakiem. Zawartość kakao to min. 50% , jest też sporo cukru, spodziewałam się więc czekolady typowo deserowej.
Skład czekolady gorzkiej Heidi 50% kakao:
cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, emulgator: lecytyny (zawierają soję), kakao w proszku, naturalny aromat waniliowy
Smak i zapach:
Czekolada pachnie ładnie, przeplatają się w niej aromaty oleju kokosowego i kakao. Czuć delikatną ziemistość i orzeźwiającą, odrobinę owocową słodycz. Tabliczka ma ciemny, głęboki kolor. Na podniebieniu rozpuszcza się w umiarkowanym tempie. Jest lekko proszkowa i chropowata (nie jest to negatywne), podczas gryzienia robi się trochę tłusta. Kakao jest wyczuwalne, ale czekolada jest mdła i bez charakteru. Samo kakao momentami ma smak ziemisty, a całość ma chwilami dziwnie aromatyzowany posmak (nieco cytrusowy). Jest to czekolada słodka, nie jest mocno przesłodzona, ale wyraźnie słodka.
Do czego wykorzystać:
Można wykorzystać ją do polewy, sernika, czy do polania trufli i innych cukierków. Jeśli zależy Wam na mocno czekoladowym smaku, to warto pomieszać ją z inną, bardziej charakterystyczną w smaku czekoladą gorzką. Jeżeli w przepisach na blogu znajdziecie w składnikach czekoladę deserową, to ostatecznie również można jej użyć. Ogólnie jednak nie polecam kupować jej specjalnie do wypieków. Sprawdziłam ją też w polewie do sernika i prawdę mówiąc, dla mnie była elementem, który popsuł smak.
Test ciasteczka.
Ciasteczko z czekoladą ładnie trzyma kształt, brzegi są delikatnie kruche, a wnętrze wilgotne i miękkie. Kawałki czekolady rozpuszczają się i wchłaniają nieco w samo ciastko. Ogólnie jest to mdła czekolada, a w ciastku zupełnie traci smak. Można ją wykorzystać do ciastek samą, nie mieszać jej z innymi lub opcjonalnie z inną gorzką czekoladą.
Podsumowanie:
Nie żałuję, że kupiłam czekolady Heidi, bo bardzo lubię sprawdzać nowe (dla mnie) czekolady, ale wydaje mi się, że nieprędko sięgnę po następne. Mam w zanadrzu jeszcze jedną tabliczkę 75% i jestem ciekawa, czy będzie smaczna. Czekolada 50% zupełnie mi nie smakowała, była tłustawa, mdła, nie odpowiadał mi jej smak i wrażenie smakowe niskiej jakości kakao. W ciastku i polewie też nie wypadła najlepiej.
3,5/10
Próbowałaś/eś już tej czekolady? Daj znać w komentarzu!