Recenzja czekolady mlecznej Mozart z nadzieniem marcepanowo-nugatowym:
Produkt: Reber Spezialitaten Mozart Czekolada mleczna nadziewana orzechowym nugatem i pistacjowym marcepanem
Producent: Reber Spezialitaten, Paul Reber GmbH & Co.Kg, Niemcy
Zawartość kakao: min. 25%
Cena: ok. 15-20 zł
Waga: 100 g
Gdzie kupić: dostępna w niektórych delikatesach, sklepy internetowe
Data testowania: 12.2025
Dostałam tą czekoladę na Święta i bardzo cieszyłam się na jej wypróbowanie. Ładne, kartonowe opakowanie i oczywiście złote, fikuśne akcenty. Pełna elegancja, a w środku… szok. Piękna tabliczka czekolady, na każdej kostce wyraźnie zaznaczone (na przemian) logo lub wizerunek Mozarta. Zapowiadała się czekoladowa uczta.
Wspomnę jeszcze, że firma Reber działa od 1865 roku, ich najbardziej znanym produktem są czekoladki Mozart Kugeln. To okrągłe, oblane czekoladą pralinki z nugatowo-marcepanowo-pistacjowym nadzieniem.
Trafiła mi się czekolada mleczna z portretem kobiety na opakowaniu, ale dostępna jest też wersja z ciemną czekoladą i z Mozartem.
Skład czekolady mlecznej Reber Mozart z nadzieniem:
Cukier, tłuszcz kakaowy, mleko pełne w proszku, miazga kakaowa, orzechy laskowe (4,9%), laktoza (mleko), MIGDAŁY (2,8%), syrop cukru inwertowanego, substancja utrzymująca wilgoć: sorbitol, inwertaza, śmietanka w proszku (mleko), emulgator: lecytyny, czysty tłuszcz mleczny (mleko), pistacje (0,3%) alkohol, owocowa brandy.
Skład nie zachwyca, nie wspominając o tych ogromnych ilościach orzechów. A z pistacją to już szaleństwo 🙂
Smak i zapach:
Czekolada ma przyjemny, słodki zapach. Mocno mleczny z delikatnym marcepanowym aromatem i alkoholem w tle. Kakao jest wyczuwalne, ale tylko odrobinę, dosłownie minimalnie. Czekolada na podniebieniu zaczyna rozpuszczać się szybko. Ma aksamitną, ale nieprzyjemnie tłustą konsystencję. Nawet nieco sztuczno-plastikową. Szybko przebija się przez nią nadzienie. Jest bardzo mało wyraziste. Konsystencja nadzienia jest gęsta i plastyczna, wspomniany marcepan i nugat są prawie niewyczuwalne. Dopiero pod koniec jedzenia w ustach pozostaje delikatny posmak orzechów laskowych, marcepanu i nuta owocowa. Pistacja dla mnie jest niewyczuwalna. Alkohol w smaku również.
Podsumowanie:
Bardzo ładne opakowanie i elegancka tabliczka, natomiast sama czekolada to duży zawód. Czekolada mleczna ma tłustą konsystencję, kakao jest subtelne i ledwie wyczuwalne, w dodatku przytłoczone nadmiarem mleka i cukru. Przesadzono też z tłuszczem, który daje nieprzyjemne odczucia podczas jedzenia. Nadzienie jest zupełnie bez wyrazu i bez smaku. Ciężko znaleźć w nim orzech laskowy (choć to o dziwo najmocniejszy akcent), o pistacji nie wspominając. Cała czekolada robi dobre pierwsze wrażenie, ma ładne opakowanie i śliczne kostki , ale dalej jest coraz gorzej. Z czystej ciekawości spróbowałabym wersji ciemnej, choć nie prędko się w nią zaopatrzę.
4/10
Próbowałaś/eś już tej czekolady? Daj znać w komentarzu!