Do miski wsypać mąkę, kakao, cukier, cukier waniliowy i drożdże. Wbić jajko i zacząć wyrabiać ciasto (mikser; końcówki haki) wlewając letnie mleko. Ciasto wyrabiać 7 minut, po tym czasie dodać miękkie masło i ponownie wyrabiać kolejne 7-8 minut.
Ciasto powinno być gładkie, elastyczne, może być odrobinę lepkie, ale odchodzić od dłoni. Przykryć je ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1,5 godziny. Urośnie i podwoi swoją objętość.
Przygotowanie czereśni. Czereśnie umyć, oderwać ogonki, przekroić na pół i usunąć pestki. Wrzucić je na małą patelnię lub do garnuszka i podgrzewać kilka minut na średnim ogniu, aż puszczą sok. 15 ml soku odlać, a owoce dusić dalej pod przykryciem.
Gdy czereśnie będą bardzo miękkie, pougniatać je drewnianą łyżką. Powinny się rozpaść. Podgrzewać je dalej, aż płyn będzie zredukowany a owoce gęste. Zdjąć czereśnie z ognia i odłożyć do ostudzenia.
Cukier wymieszać z cynamonem i odłożyć. Czekoladę drobno posiekać i odłożyć.
Wyrośnięte ciasto posypać odrobiną mąki, zagnieść chwilę. Na stolnicy podsypanej mąką rozwałkować ciasto na kształt zbliżony do prostokąta o grubości ok 0,7 cm. Na cieście rozsmarować masło, posypać je równomiernie cukrem z cynamonem i wyłożyć czereśnie. Całość posypać czekoladą.
Nożem zwykłym lub do pizzy podzielić ciasto na 6 pasków (dłuższych) i zawinąć je w ślimaczki. Można też zwinąć całość w roladkę (od krótszego boku, żeby bułeczki były pękate) i nożem lub nitką podzielić na 6 kawałków.
Przygotowane bułeczki ułożyć w naczyniu do pieczenia wyłożonym papierem do wypieków. Przykryć je ściereczką i odstawić do ponownego wyrośnięcia na 30 minut.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 180 stopni C (góra-dół).
Wyrośnięte bułeczki skropić mlekiem, pozostałe mleko wlać równomiernie pomiędzy bułeczki. Piec ślimaczki ok. 25-30 minut, wyjąć z piekarnika i przygotować krem.