Piekarnik nagrzać do 180 stopni C (góra-dół), dwie blachy* (na wyposażeniu piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia.
Do miski przesiać mąkę (180 g) z proszkiem i sodą. Odłożyć.
W misce utrzeć masło z cukrami (białym i waniliowym) i szczyptą soli, aż powstanie jasna, lekko puszysta masa. Zajmie to 2-3 minuty. Większy cukier nie rozpuści się całkowicie.
Wbić jajko do masła i miksować jeszcze minutę, aż składniki dokładnie się połączą.
Do masy przesiać mąkę z proszkiem i sodą. Zmiksować chwilę do powstania ciasta. Ciasto podzielić na dwie części, każdą umieścić w innej misce. Do jednej wmieszać 20 g mąki, a do drugiej 10 g kakao.
Porcje ciast o wadze ok. 20 gram wyłożyć na blaszkę (użyłam gałkownicy o pojemności 20 ml). Każdą porcję podzielić na dwie równe części i zamienić jedną część z częścią innego koloru.
Oba ciasta połączyć (lekko ścisnąć; spłaszczyć), rozerwać na dwie części, znów razem spłaszczyć i uformować w kulkę.
Kuleczki ułożyć w sporych odstępach na blaszce.
Ciasteczka piec ok. 10-12 minut ( w zależności od piekarnika), aż się lekko zarumienią. Wyjąć z piekarnika i po kilku minutach (kiedy staną się twardsze) przenieść je na kratkę do studzenia.